facebookg+twitteryoutubesoundcloudrsskalendarzjęzyk polskijęzyk angielski

publikuj na facebooku wykop tomapalinkdrukuj« PIX.HOUSE - drugie życie domu schadzek

opublikowane przez: kulturaupodstaw.pl, z dnia 16.03.2015, 07:53

Kiedy Mariusz Forecki wraz z Adrianem Wykrotą zaczęli szukać miejsca dla fotografii dokumentalnej i reporterskiej w Poznaniu, był styczeń. Kulturaupodstw.pl dopiero raczkowała. Mijały dni, coraz więcej osób na facebooku mówiło "tak" dla galerii fotografii. Napływały pierwsze propozycje miejsc. Wreszcie pojawiła się ta jedna, dość osobliwa.

Mariusz Forecki ściszał głos, opowiadając mi o tym miejscu. – Wiesz, co tam było? – pytał. Nie wiedziałam. Choć podczas studiów mieszkałam w okolicy parku Wilsona, nigdy nie zabłądziłam na Głogowską 35 A. – Wideo Erotica i taki szemrany klub. Miejsce schadzek, normalnie – wyjaśniał. – Gdybyś widziała jakie tam były rysunki na ścianach!

Od tamtego czasu nie mówiliśmy, między sobą, o tym miejscu inaczej niż "dom schadzek". Czuliśmy, że ta nazwa, poprzez swoją wieloznaczność i zmianę kontekstu, oddaje ideę tego, czym ma w przyszłości być to miejsce. Domem fotografii, gdzie schodzić się będą różne ludzkie historie, te na ścianach i te, wnoszone przez odwiedzających. Decyzja o wyborze miejsca nie zapadła od razu. Były chwile wahania, bo lokal na Głogowskiej jest dość mocno zniszczony i wymaga gruntownego remontu. W dodatku pojawiła się propozycja bardziej luksusowa. - Jedna z galerii handlowych chce nam udostępnić duże pomieszczenie, komfortowe warunki – zdradził pewnego dnia Mariusz. Rozmawiali z Adrianem, zastanawiali się. I odmówili. – Gdzie my znajdziemy taką historię, jak ta tutaj – retorycznie pytał Mariusz. – I ten sufit! On nas właściwie przekonał do tego miejsca.

Zrozumiałam o czym mówi, gdy w piątek pierwszy raz przyszłam do prowizorycznej galerii i podniosłam głowę do góry. Sufit z wyciętym okręgiem, ozdobionym wokół wypukłymi obręczami, z których ostatnia wykończona jest filuternym zygzakiem, skrywa całą historię tego miejsca – znana i mniej znaną. Jest na czym budować własną historię. Ten proces już się rozpoczął – w piątek 13 marca, kiedy na odrapanych ścianach pojawiły się pierwsze wydruki fotografii. W sumie przylepiono ich 214, wybranych z prawie 700., które napłynęły na pierwszą wystawę. Pomysł na pierwszą, nieco undegroundową odsłonę galerii, był oczywisty. To musiało być coś, co połączy profesjonalnych fotografów z tymi, którzy na co dzień zajmują się czymś innym, ale mają potrzebę utrwalania na zdjęciach różnych chwil życia – swojego i innych. Każdy mógł przysłać zdjęcia, wystawa była manifestacją siły fanów fotografii dokumentalnej, takiej, której już się w Poznaniu nie pokazuje.

Tłum, który krążył w piątek po klimatycznym pomieszczeniu przy Głogowskiej 35A, pozwala mieć nadzieję, że Pix.house – bo taką oficjalną nazwę przyjęła galeria – będzie pulsował prawdziwym życiem, codziennym. - Chcemy tu robić nie tylko wystawy, także spotkania i warsztaty – zapewniał Adrian – To nasze wspólne miejsce.

W tym naszym wspólnym miejscu, warto odnaleźć ślady własnej przeszłości, może uda się z nich zbudować obraz tego, jacy kiedyś byliśmy. Do galerii można przynieść stare zdjęcia, dokumentujące życie codzienne, w zamian dostaniemy wysokiej jakości skan. To element projektu, którego celem jest zbudowanie zbioru, tworzącego społeczne archiwum fotografii. W niedalekiej przyszłości ruszy archiwum mobilne, przyjeżdżające do każdego, kto chciałby zeskanować stare zdjęcia, a nie może sam ich przynieść do galerii.

Teraz fotografowie zaczną zbierać pieniądze na remont galerii, korzystając z platformy PolakPotrafi.pl. Potrzebują ok. 25 tysięcy złotych. Pierwszym wydarzeniem w odnowionym wnętrzu, ma być wystawa "Generacja 74". Swoje prace pokażą fotograficy, urodzeni w 1974 roku, a wystawie towarzyszyć będą spotkania z nimi.

- Fajnie by było, gdyby udało się wyremontować wszystko przed latem – marzy Mariusz. Razem z nim marzą wszyscy, którzy powiedzieli "tak" dla galerii fotografii w Poznaniu. Jest nas już pięć tysięcy, damy radę.

Autor: Iwona Torbicka

Zdjęcia : Mariusz Forecki

Realizacja filmowa: Paweł Zabel

Pix.House - drugie życie domu schadzek

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Gdyby każdy z tych 5 tysięcy, którzy powiedzieli "tak" dał po 5 zeta, to akurat na remont by się uzbierało. Pomyślcie o tym, warto!

dodany przez frodo, dnia 16.03.2015, 16:17:37

Krupa u podstaw

24
Sobota
Czerwiec 2017
Danuty
Jana
Janiny
Czerwiec, 2017
PnWtŚrCzPtSN
2930311234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293012

poprzedni dzisiaj następny

projekt i realizacja Media Designers dla KsyKsy copyrights 2014-2017 Kultura u podstaw, portal finansowany ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego