facebooktwitteryoutubesoundcloudrsskalendarzjęzyk polskijęzyk angielski

publikuj na facebooku wykop todrukuj« Marzec 1968 czy 2018...

opublikowane przez: kulturaupodstaw.pl, z dnia 26.03.2018, 15:28

"Ja zawsze myślałem, że ten kraj należy do Żydów tak samo jak do Polaków, że jesteśmy tutaj u siebie. Jak mi wytłumaczono, że tak nie jest, to wyjechałem" – mówi jeden z bohaterów projektu Krystyny Piotrowskiej "Wyjechałam, wyjechałem z Polski bo...", pokazywanego z okazji 50. rocznicy Marca `68. Projektu aktualnego...

Praca wideo Krystyny Piotrowskiej „Wyjechałam, wyjechałem z Polski bo...”, pokazywana w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu, składa się z wypowiedzi tych, którzy wyjechali po Marcu `68 z Polski. Wyświetlane są one na dwóch ekranach. Na jednym bohaterowie Piotrowskiej mówią o przyczynach swojego wyjazdu po polsku, na drugim – w języku kraju, w którym się osiedlili. Nie wiemy, kto mówi, widzimy tylko nieznajome twarze, anonimowe. Jak anonimowi, uprzedmiotowieni stali się bohaterowie brutalnej antysemickiej nagonki w 1968 r., która doprowadziła do ich wyjazdu. Na ścianie wywieszone są karteczki ze spisanymi wypowiedziami bohaterów – tym razem podpisane imieniem i nazwiskiem. Każda z krótkich wypowiedzi odsłania wielki, osobisty dramat. Lidka Rosenbaum: „Wyjechałam z Polski, ponieważ Polska przestała być moją ojczyzną, ponieważ Polska nie chciała mnie więcej i mojej rodziny, ponieważ Polska wyrzuciła mnie”.

Zygmunt Baumann: „A więc doszedłem, a raczej doprowadzono mnie do wniosku, że jeśli Żyd chce być Polakiem, to powinien z Polski wyjechać”. Leona Sfard: „Wyjechałem z Polski, bo mój ojciec, poeta żydowski, nie mógł więcej oddychać tym powietrzem pomarcowym”. Heleny Shayn: „Wyjechałam z Polski, bo nie mogłam już czytać polskich gazet”. Helena Zorska: „Wyjechałam z Polski, bo był antysemityzm w Polsce (...)”. Lejb Fogelman: „Ja zawsze myślałem, że ten kraj należy do Żydów tak samo jak do Polaków, że jesteśmy tutaj u siebie. Jak mi wytłumaczono, że tak nie jest, to wyjechałem”. Gustaw Kerszman: „Do 1968 roku byłem pewien, że umrę w Polsce”. Nina Smolar: „Wyjechałam z Polski w styczniu 1969 roku w poczuciu wszechogarniającego obrzydzenia”. Anna Ǻkerblom-Rawski: „Ja wyjechałam z Polski, bo się bałam, że się zawsze będę bała”….

Projekt Krystyny Piotrowskiej „Wyjechałam, wyjechałem z Polski bo...” rozrasta się od 10 lat o kolejne wypowiedzi „marcowych emigrantów”. Sama Piotrowska została zmuszona do wyjazdu z Polski z mężem w czasie stanu wojennego, osiedliła się w szwedzkim Lund. Tam znalazła przyjaciół właśnie wśród „marcowej emigracji”. Spędziła w Szwecji 20 lat. W wywiadzie z Joanną Roszak w książce „Słyszysz? Synagoga”* (2015) mówiła: „JR: - Wróciłaś z emigracji do Polski i już ci to żydostwo zostało. KP: - Czuję, że jestem częścią pewnego historycznego i kulturowego dziedzictwa. Niektóre sytuacje, szczególnie dotyczące przeszłości, dotykają mnie niemal fizycznie. Mam poczucie że jestem winna świadectwo mojej żydowskiej rodzinie, która  zginęła w Holokauście, a której moja mama się wyrzekła i zatarła wszelkie ślady świadczące o jej istnieniu. (…) Mam też polską tożsamość. Najczęściej jednak każda z moich tożsamości uruchamia się, gdy muszę jej bronić przed schematami i nietolerancją”.

Kiedy ogląda się mówiących po polsku bohaterów pracy Piotrowskiej, ogarnia smutek i złość. Że takie rzeczy jak Marzec `68 były możliwe, że to jest fragment historii Polski, haniebny. A po 50 latach okazuje się, że nie mówimy wcale o przeszłości, tylko o teraźniejszości – gdy pojawiają się publicznie antysemickie wypowiedzi, Żydom odmawia się prawa do bycia Polakami, odżywają antyżydowskie dowcipy. Jest też i żal, że tak niewiele osób poczuło się zobowiązanych zaprotestować przeciw nagonce czy choćby pomachać wyjeżdżającym na pożegnanie. Kiedy odwraca się głowę w stronę bohaterów mówiących w obcym języku, pojawia się poczucie straty, zerwanej więzi. Każda z tych osób miała znajomych, kolegów i koleżanki w pracy, na osiedlu, to co robili było dla kogoś ważne, ktoś się od nich uczył, dla kogoś zrobili coś dobrego. To, co tworzyli inspirowało innych, wartości, które były dla nich ważne, wpajali swoim dzieciom, które miały kolegów, koleżanki… Jeśli policzyć tych, którzy byli z nimi w taki, czy inny sposób związani, czy powiązani, powstaje ogromna rzesza ludzi, którym zabrano coś ważnego, którzy coś ważnego stracili. Ci, którzy wyjechali, przestali na co dzień mówić po polsku, tutaj budować swoje życie. Mówią po hebrajsku, francusku, angielsku…, oddają to, co w nich najlepsze Izraelowi, Francji, Anglii… Po Marcu `68 wyjechało z Polski między 13 a 20 tysięcy osób – naukowców, pisarzy, inżynierów, artystów, filmowców, prawników, lekarzy.

Społeczeństwo nie jest zbiorem obywateli, jest czymś więcej - stale zmieniającym się „organizmem”, w którym części oddziałują na siebie wzajemnie. Jeśli porównać je do drzewa, w Marcu `68 z tego drzewa została odcięta silna, rozrośnięta gałąź, która już nigdy nie mogła rozgałęziać się dalej i wpływać na wzrost całego drzewa. Stracili(śmy) wszyscy… Pozostała pustka, niezapełniona do dziś.

Wystawę Krystyny Piotrowskiej można oglądać do 8 kwietnia w Galerii Miejskiej Arsenał. Towarzyszą jej fragmenty słynnego przemówienia Władysława Gomułki, wraz z aplauzem tłumów, puszczane w pasażu przy muzeum.

Autor:
Daina Kolbuszewska
Materiały organizatora

* Joanna Roszak, „Słyszysz? Synagoga. Wychodząc spod poznańskiej synagogi przy Wronieckiej”, Lublin – Warszawa 2015

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Krupa u podstaw

22
Niedziela
Lipiec 2018
Magdaleny
Mileny
Wawrzyńca
Lipiec, 2018
PnWtŚrCzPtSN
2526272829301
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
303112345

poprzedni dzisiaj następny

projekt i realizacja Media Designers dla KsyKsy copyrights 2014-2018 Kultura u podstaw, portal finansowany ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego