facebooktwitteryoutubesoundcloudrsskalendarzjęzyk polskijęzyk angielski

publikuj na facebooku wykop tomapadrukuj« My, dziwacy

opublikowane przez: kulturaupodstaw.pl, z dnia 25.03.2018, 21:54

Karolina Sulej, w swoim reportażu "Wszyscy jesteśmy dziwni", udaje się na Coney Island, do amerykańskiego legendarnego cyrku i lunaparku. Przez pryzmat opisywanych osób nie tylko pokazuje specyfikę miejsca, ale też to, że nazwanie kogoś odmieńcem jest tylko i wyłącznie zależne od posiadanej władzy-wiedzy.

Każdy z rozdziałów książki poprzedzony jest wstępem, a` la nawoływaniem zaganiacza na spektakl, zachęcającego do wejścia do konkretnego namiotu; w jednym z takich wstępów czytamy: „Coney Island jest wszystkim tym, co wulgarne, kiczowate, podniecające, podświadome (...) Kto nie widział Coney Island – nie widział Ameryki”. Zatem Karolina Sulej zabiera nas do samego centrum półwyspu, który opisywany jest jako enklawa, miejsce, gdzie mogą schronić się wszystkie „freaki”, osoby uznane przez innych za odbiegające od normy. Coney Island przypomina trochę szkołę Profesora Xaviera z komiksów o „X-Menach”, chroniącego mutantów przed pozbawionymi mocy ludźmi i jednocześnie pozwalającemu podopiecznym rozwijać swoje nadprzyrodzone umiejętności.

Coney Island wypełniają osoby, które odbiegają od normy, choć tylko dlatego, że ich pomysł na siebie i kreowanie rzeczywistości nie przystoi do pewnych odgórnie narzuconych standardów. Poszczególna postać staje się bohaterem Sulej, która poświęca rozdział na opowiedzenie jej lub jego historii. Mamy m.in. Bambi the Mermaid – założycielkę konkursu Miss Coney Island i kuratorka show „Burlesque by the Beach”, Princess Pat, księżniczkę z Nigerii, która specjalizuje się w chodzeniu po szkle i zaklinaniu węży, Gary Dreifus – hipnotyzera, organizatora show „Magia na Coney Island”, Kristen Knapp połykaczkę mieczy i najmłodszą performerkę lokalnego sideshow czy wytatuowanego Eduardo Arrochę, który nazywany jest „dziwoląg z wyboru”.

Jak czytamy w „Wszyscy jesteśmy dziwni”: „Żeby dobrze sprzedawać, nie musisz rozumieć, co sprzedajesz. Musisz wierzyć, że to sprzedasz, i użyć odpowiednich słów”; podobnie jest z oglądaniem i ocenianiem, żeby to zrobić – dowodzą bohaterki i bohaterowie reportażu – potrzebujemy tylko „powierzchni”, pierwszego wrażenia. Dlatego też osoby opisywane przez Sulej nazwane są właśnie „freakami”, bo najczęściej wyglądają inaczej od przyjętej normy. Tak, jak Nati Amos, czyli Patchworkowa Dziewczyna o zdeformowanym ciele, która na Coney Island żongluje ogniem. Wygląd szufladkuje ją jako „odmieńca”, przez klisze nikomu nawet nie przyjdzie na myśl, że ta dziewczyna jest biochemiczką i na co dzień pracuje w laboratorium.

Karolinie Sulej udaje się pokazać historię opisywanego miejsca i przedstawić barwne osobowości. Za tym wszystkim jednak stoi opowieść o nierównej walce o przetrwanie ludzi, których inni z jakiegoś powodu nie za bardzo chcą widzieć na mapie idealnych, zunifikowanych jednostek. W omawianej książce Coney Island to też metafora naszych światów, w których często każdy i każda z nas musi stawiać czoła drwinom dnia codziennego i wybrać, czy chce się wyróżniać i walczyć o lepsze, tolerancyjne jutro czy pozostać w bezpiecznej (?) masie. Brzmi bardzo aktualnie.

Tekst: Kuba Wojtaszczyk
Zdjęcia: Mateusz Kubik / materiały prasowe

„Wszyscy jesteśmy dziwni”, Karolina Sulej, wydawnictwo Dowodny na Istnienie, Warszawa 2018 r.

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Krupa u podstaw

ilustracja: Dariusz Krupa

projekt i realizacja Media Designers dla KsyKsy copyrights 2014-2018 Kultura u podstaw, portal finansowany ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego