facebookg+twitteryoutubesoundcloudrsskalendarzjęzyk polskijęzyk angielski

publikuj na facebooku wykop tomapalinkdrukuj« Wypełnianie pustki po Transatlantyku

data wydarzenia: od 04.08.2017 do 08.08.2017 opublikowane przez: Redakcja, z dnia 31.07.2017, 13:15

Poznańskie kina łączą siły ubarwiając letnią ofertę kulturalną Poznania. Na początku sierpnia już po raz drugi startuje Nic się tu nie dzieje, czyli inicjatywa dla miłośników filmu. Poza angażującymi wydarzeniami w kinach Muza, Pałacowym i Rialto zaplanowano warsztaty, animacje, koncerty i pokazy plenerowe w różnych częściach miasta

Gdy z lokalnej mapy zniknął Transatlantyk powstał wakat na filmowe wydarzenia, bo pomimo że Festiwal odpłynął do Łodzi, poznańscy fani kina pozostali na miejscu. - Miałam poczucie, że jest pewna grupa widzów kinowych, która na początku sierpnia będzie miała już pewien odruch poszukiwania ciekawych projekcji filmowych, potrzebę obejrzenia przedpremier. Było we mnie silne przekonanie, że nie możemy tych mieszkańców Poznania zostawiać z niczym, a jednocześnie – choć nie mieliśmy dużych możliwości budżetowych – byłam przekonana, że jesteśmy w stanie przygotować wartościowy program filmowy. Moim zdaniem to się udało, w dużej mierze dzięki dobrej współpracy z dystrybutorami filmowymi, z którymi pracujemy na co dzień jako kiniarze i przy tej okazji również nam zaufali i podeszli z dużą otwartością do tej nowej, nieco dziwnej inicjatywy – mówi Gosia Kuzdra, menedżerka Kina Muza.

Doświadczenie kiniarzy, a także zaufanie widowni do Muzy, Pałacowego i Rialto zrobiło swoje. Nic się tu nie dzieje odwiedziło pięć tysięcy osób, spragnionych dobrego kina, a także, jak mniemam, festiwalizacji. - Według mnie urok tej imprezy polega na pewnej jej lekkości, nie zasadzaniu się na zdobywanie polskich premier filmów festiwalowych i sprowadzaniu gwiazd – kontynuuje Kuzdra. Oczywiście Nic się tu nie dzieje nie jest Transatlantykiem i na szczęście nie rości sobie do tego prawa. Co więcej inicjatywa stworzyła pewien fenomen, czyli współpracę trzech niezależnych kin. Gosia Kuzdra: Można powiedzieć, że pod tym względem Poznań wyznaczył nowe trendy w Polsce. Po sierpniowym NIC, we wrześniu otrzymaliśmy w szóstkę nagrodę Kiniarzy Roku na Konferencji Kin Studyjnych i Lokalnych, a potem już w październiku zorganizował się też Kraków i tam kina studyjne realizowały wspólne wydarzenie z okazji Europejskiego Dnia Kina Artystycznego (European Art Cinema Day – 9.10.2016.). Każde poznańskie kino ma swój własny charakter i specyfikę linii programowej – i to jest też widoczne w programie NIC każdego z trzech kin. W tym roku mieliśmy więcej czasu i możliwości, żeby zrealizować wymarzone projekty, zespół merytoryczny każdego kina szedł własnym torem.

Choć inicjatywa jest niewielka, w harmonogramie znaleźć można prawdziwe perełki. Wystarczy wymienić kilka: rewelacyjny „Franz” lubianego w Polsce François Ozona; film, który można uznać za epilog do „Na Zachodzie bez zmian” Remarque`a; przedpremierowa węgierska produkcja „Dusza i ciało”, nagrodzona na tegorocznym Berlinale; kanadyjski „Odwet” w reżyserii Yana England, czyli mroczne spojrzenie na dorastanie, przyjaźń, media społecznościowe, sport, prześladowanie słabszych, czy dokument „Nie jestem twoim murzynem” Raoula Pecka, który opowiada historię segregacji rasowej, prześladowań i walki o prawa Afroamerykanów w USA. Brzmi niszowo i niewakacyjne? Na szczęście Nic się tu nie dzieje oferuje także filmy dla bardziej masowego widza, chociażby komediodramat „Zawsze jest czas na miłość” (okropny polski tytuł!) ze wspaniałą Diane Keaton, czy „Mad Max: na drodze gniewu” w wersji black&chrome (najprawdopodobniej pierwszy w Polce pokaz tego filmu w takiej wersji)!

Co więcej inicjatywa nie ogranicza się wyłącznie do trzech kin. - Coraz szerzej zagarnia różne rejony miasta, coraz głębiej wchodzi w przestrzeń i dociera do tzw. zwykłych mieszkańców. To wydarza się w tym roku poprzez projekcje plenerowe, realizowane na dzielnicach i osiedlowe działania chociażby ze szkołami. To jest prawdziwy splendor tej imprezy, jej organiczność. Nie potrzeba próbować podnosić rangi wydarzenia przez wznoszenie jej na poziom ogólnopolski czy międzynarodowy. Najwyższą naszą aspiracją powinno być działanie dla mieszkańców naszego miasta, blisko nich – dodaje Gosia Kuzdra.

Autor: Kuba Wojtaszczyk
Zdjęcia: Materiały prasowe

Nic się tu nie dzieje potrwa w Poznaniu od 4 do 8 sierpnia. Harmonogram i bilety dostępne są tutaj



 

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Krupa u podstaw

21
Poniedziałek
Sierpień 2017
Franciszka
Kazimiery
Ruty
Sierpień, 2017
PnWtŚrCzPtSN
31123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031123

poprzedni dzisiaj następny

projekt i realizacja Media Designers dla KsyKsy copyrights 2014-2017 Kultura u podstaw, portal finansowany ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego