facebookg+twitteryoutubesoundcloudrsskalendarzjęzyk polskijęzyk angielski

publikuj na facebooku wykop tomapalinkdrukuj« O czasie odnalezionym

data wydarzenia: 15.02.2017, g. 18:00 opublikowane przez: Redakcja, z dnia 14.02.2017, 10:20

John Donne i inni poeci metafizyczni – zarówno dawni, jak i współcześni – będą bohaterami wykładu dr Pawła Czapczyka w Bibliotece Raczyńskich. Opowieści o czasie odnalezionym i poezji metafizycznej popłyną w przestrzeni wystawy "Po co są dni?", poświęconej ...kalendarzom. Spotkanie już w środę 15 lutego.

Poezja metafizyczna była odpowiedzią na lęki i niepewności zmierzchu renesansu. Barokowi twórcy angielscy (znakomicie tłumaczeni na polski m.in. przez Stanisława Barańczaka), tacy jak np. znakomity Donne, wprowadzali do swoich wierszy tematykę filozoficzną i religijną.
Poezja metafizyczna miała dwa nurty: religijny i dworski. W obydwa wpisywali się także polscy twórcy, m.in. Mikołaj Sęp-Szarzyński i Daniel Naborowski.

Oświecenie nie ceniło zbyt wysoko poetów metafizycznych, powrót do tej  poezji nastąpił dopiero w latach 20. XX wieku. Jej wpływy  widoczne się także w dziełach polskich poetów współczesnych, choćby Czesława Miłosza i Zbigniewa Herberta. O dawnych i współczesnych poetach metafizycznych na wystawie „Po co są dni?”, która poświęcona jest kalendarzom, opowie literaturoznawca i krytyk dr Paweł Czapczyk.

Oprac. dmk
Front foto: Martwa natura, Adriaen van Utrecht, dostępna publicznie
Zdjęcia: Materiały organizatora

Spotkanie w Bibliotece Raczyńskich rozpocznie się o godz. 18.

John Donne, Gorączka
O, nie umieraj, bo takiej odrazy
Do wszystkich kobiet nabiorę, o miła,
Że nawet ciebie przeklnę, ile razy
Przypomnę, żeś i ty jedną z nich była.

Lecz przecież umrzeć — wiem — nie jesteś w stanie:
Po naszej śmierci świat przecie nie ginie,
Jeśli zaś ciebie w tym świecie nie stanie,
Wraz z twym oddechem i on się rozpłynie.

Lub, jako dusza świata, znikniesz w niebie,
A świat zostanie jak zewłok: i wszędzie
Największa piękność — tylko widmem ciebie,
Mąż najzacniejszy — tylko czerwiem będzie.

Filozofowie, pogrążeni w sporze
O to, jak zginąć ma ten świat: azali
Nikt z was nie dociekł, że gorączka może
Być owym ogniem, który świat nasz spali?

Lecz niepodobna, byś musiała wiele
Jeszcze tak cierpieć i marnieć tak dłużej:
Brak ci zepsucia owego, co w ciele
Silnej gorączce jako opał służy.

Te fale żaru są to meteory,
Których materia wnet spłonie ze szczętem —
Za to urody twej zgodne splendory
Czystym, niezmiennym błyszczą firmamentem.

Lecz choć gorączka nie jest w stanie władać
Tobą bez końca, rozumiem ją przecie:
Bo i ja wolę godzinę posiadać
Ciebie, niż wiecznie — wszystko inne w świecie.

Przełożył Stanisław Barańczak


 

komentarze (Aby komentować musisz być zarejestrowanym użytkownikiem - zarejestruj się lub zaloguj)

Krupa u podstaw

27
Sobota
Maj 2017
Amandy
Jana
Juliana
Maj, 2017
PnWtŚrCzPtSN
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234

poprzedni dzisiaj następny

projekt i realizacja Media Designers dla KsyKsy copyrights 2014-2017 Kultura u podstaw, portal finansowany ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego